Wyszedłem z klubu nocnego podpierając się ściany. Alkohol tej nocy nieźle zawrócił mi w głowie. Z resztą nie tylko mi... Przyjechałem na miejsce autem robiąc wtedy najgorszy błąd życia. Moja nierozwaga i głupota spowodowała, że upity wsiadłem za kierownicę. Namęczyłem się trochę z wprowadzeniem kluczyka do stacyjki, ale udało się. Uśmiechnąłem się do siebie i odpaliłem samochód. Z piskiem opon odjechałem. Skierowałem się w jakąś zapomnianą uliczkę Madrytu. Nie chciałem się narażać na jakiekolwiek spotkania z policją. Jak widzicie mimo wyłączonego rozumu pomyślałem o tym fakcie. Patrzyłem tylko jak zwiększa się na liczniku prędkość. Podniosłem głowę do góry. Obraz trochę mi się zamazywał jednak byłem wstanie dostrzec w oddali zarys jakiejś postaci. Teraz tylko wciśnięty hamulec i mógł uratować tego człowieka przed spotkaniem z moim autem. Wszystko działo się tak szybko. Poczułem tylko jak pojazd w coś uderza i automatycznie zatrzymuje się. Z zaciśniętymi dłońmi na kierownicy głośno oddychałem.
- Czy ja kogoś potrąciłem? - pytając siebie lekko się jąkałem.
Wysiadłem z auta i złapałem się za głowę. Zdjąłem rękę i spojrzałem na nią. Krew. Widniała na niej krew przez co spanikowałem jeszcze bardziej. Wystraszony obszedłem samochód. Z drugiej strony przy ścianie budynku leżała dziewczyna. Ona też była zakrwawiona, ale o wiele bardziej.
- Alvaro co ty odpieprzyłeś! - skarciłem się.
Przykucnąłem przy ślicznej, niskiej brunetce. Otrzeźwiałem na tyle, aby udzielić jej pierwszej pomocy. Zabrałem się do uciśnięć. Nagle usłyszałem za sobą głos.
- Co tu się dzieje?! Co to za samochód!
Sparaliżowany strachem zostawiłem dziewczynę i wsiadłem do auta. Nie odpalił za pierwszym, za drugim, ale za trzecim załapał. Odjechałem z miejsca jak dla mnie makabrycznego zdarzenia. Oby jej się nic nie stało. Dziś lub rano na pewno ktoś ją znajdzie. Tak czy siak to cholerne poczucie winny, że kogoś potrąciłem zostanie we mnie do końca życia...
***
Oto prolog nowego opowiadania :)
Tym razem o Alvaro Moracie <3
Mam nadzieję, że zaciekawi Was mój pomysł :)
4komentarze = 1rozdział ;**

Kocham Cię!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWspaniały, ja już chcę następne rozdziały ♥
OdpowiedzUsuńCzekam nn <33
OdpowiedzUsuńWpadłam przypadkiem ,ale na pewno zostanę na dłużej <333
OdpowiedzUsuńŚwietny ^^
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie ;) Czekam na kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńŚwietny! ❤
OdpowiedzUsuńJak zawsze kocham twoje prologi <3
OdpowiedzUsuńZapowiada się nawet całkiem ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńCudowny ♥
OdpowiedzUsuńJezu co wy macie z tymi zakończeniami?! Wszystkie kończycie w najlepszym momencie!!
OdpowiedzUsuńswietne
OdpowiedzUsuńZapowiada się naprawdę ciekawie, możesz mnie powiadamiać o nowych rozdziałach?:)
OdpowiedzUsuńW miedzy czasie zapraszam do siebie na nowego bloga o Neymarze, na którym pojawił się pierwszy rozdział! http://oscuridad-neymar-ff.blogspot.com
Cudowny jak tamten <33!
OdpowiedzUsuńcudowny ale zmien czcionke bo sie źle czyta
OdpowiedzUsuńCudowny. <3 Czekam na next! :*
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie: http://sinellos-nosoynada.blogspot.com/ :)
cudowne zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńspam2506.blogspot.com
Zapowiada się mega interesująco. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się rozdział. ;)
OdpowiedzUsuńW międzyczasie zapraszam do siebie. Może Ci się spodoba. ;)
http://rendirme-en-tu-amor.blogspot.com/?m=1